SanDisk Ultra Flair
Źródło: https://morele.net

Szukając ostatnio na Allegro jakiegoś niedrogiego pendrive na USB 3.0 natrafiłem na niemały problem. W co drugiej aukcji użytkownicy w opiniach zwierali pewne słowo klucz – „podróbka”. Było to dla nich uzasadnieniem niższych niż się spodziewali transferów zakupionej pamięci. W pewnym momencie miałem już dość i zdecydowałem się w zasadzie na pierwszy lepszy, który wyglądał przyzwoicie – SanDisk Ultra Flair 64 GB. Czas sprawdzić, czy mamy do czynienia z podróbką czy godnym zaufania produktem.

Budowa i jakość wykonania

Przeglądając zdjęcia na aukcji nie spodziewałem się, że jest on tak mały. Metalowa część korpusu jest szerokości środka gniazda USB typu A. Dalej jest nieco szerzej ze względu na plastikowe „ucho” będące miejscem do zamocowania np. smyczy. Jest bardzo lekki, co nie daje poczucia solidności, niemniej całość zachowuje odpowiednią sztywność. Po kilku razach wkładania i wyciągania go ze złącza zauważyłem drobne rysy na metalowej obudowie.

SanDisk Ultra Flair – testy wydajności

Zapewne najbardziej interesującym aspektem recenzji pamięci USB jest jej prędkość zapisu i odczytu. Testy przeprowadziłem na dwóch komputerach: PC z systemem Windows 10 oraz MacBook Air z systemem macOS Big Sur (11.1). W przypadku MacBooka zastosowany został hub USB typ C -> USB typ A.

Producent deklaruje do 150MB/s, zobaczmy w tabeli poniżej jak się to ma do rzeczywistości:

Metoda testowaZapis [MB/s]Odczyt [MB/s]
Eksplorator Windows32,8144
H2testw – cała powierzchnia (PC)32,9140
Blackmagic Disk Speed Test (MacBook)44,3144,4
tabela 1 – wyniki testów prędkości

Gorąca kwestia temperatur

Aspektem, o którym nie sposób nie wspomnieć jest temperatura, do jakiej nagrzewa się pendrive. Podczas testu w programie H2testw, który trwał ponad 30 minut, dysk USB nagrzał się do naprawdę wysokiej temperatury, ciężko było utrzymać go w dłoni. Budzi to moje wątpliwości co do trwałości urządzenia w przypadku częstego użytkowania.

Podsumowanie

Moim zdaniem SanDisk Ultra Flair to dobry pendrive choć nie pozbawiony wad. Prędkości transferów są całkiem dobre, choć brakuje nieco do obiecywanych 150 MB/s i tak jest znacznie lepiej od konstrukcji noname. Wśród obecnie sprzedawanych urządzeń, rzadko który pendrive posiada diodę sygnalizującą odczyt danych, niestety tej diody pozbawiony jest również omawiany SanDisk nad czym trochę ubolewam. Niemniej, jestem zadowolony z zakupu i z pewnością kupiłbym go ponownie.

Tak więc pierwszą recenzję na mojej stronie mam już za sobą, jeśli tylko natrafią się kolejne okazje, z pewnością postaram się uzupełnić ten dział o kolejne wpisy 🙂


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *